Cellulit wodny – Strach się bać?

Cellulit-Wodny

Jest to najczęściej spotykany rodzaj cellulitu, zwany także cellulitem obrzękowym. Występuje u około 90% kobiet, bez względu na rasę, wiek czy wagę. Zatem czy należy się go bać?

Cellulit wodny powstaje w wyniku nieprawidłowego przepływu krwi i limfy, odpowiedzialnych za detoksykację organizmu. Mechanizm jest prosty- nieodprowadzony nadmiar wody- zatrzymywany w organizmie- wraz z lipidami przemieszcza się ku zewnętrznym warstwom skóry, czego wynikiem jest nieestetyczny defekt w postaci cellulitu wodnego.

Jak rozpoznać, że to właśnie cellulit wodny?

Wystarczy zaobserwować zdolność skóry do odkształcania się pod wpływem nacisku- przez parę sekund skóra „wgniata się”. Wtedy wyraźnie widać obrzęk.

Przeanalizujmy również swoje mniejsze i większe „grzeszki”. Jeśli:

  • nadużywasz alkoholu, kofeiny, nikotyny i soli
  • masz zaburzoną gospodarkę hormonalną lub przyjmujesz antykoncepcję doustną
  • prowadzisz siedzący tryb życia i unikasz ruchu
  • pracujesz długo w jednej pozycji
  • wypijasz mniej niż 1,5 l napojów w ciągu dnia
  • uwielbiasz gorące kąpiele i solarium
  • lubisz nosić wysokie obcasy i obcisłe ubrania

to najprawdopodobniej sama jesteś winna przestępstwu jakim jest cellulit wodny!

Jak żyć z cellulitem wodnym?

Przeanalizowałyśmy swoje błędy, rozpoznałyśmy rodzaj cellulitu. Wiemy, że same pomogłyśmy mu stać się naszym towarzyszem codzienności. Mamy okropne wyrzuty wobec siebie… jednak jest nadzieja! Okazuje się bowiem, że cellulitu wodnego dużo łatwiej się pozbyć niż lipidowego. Wystarczy tylko wszystkie wskazówki , które pozwoliły Ci rozpoznać cellulit wodny przekształcić w dobre nawyki. Dodatkowo, aby zrobić coś nie tylko dla ducha (poprawienie samopoczucia poprzez pozbycie się wyrzutów sumienia i wprowadzenie prawidłowych nawyków), ale również dla ciała, należałoby zadbać o siebie „od środka” czyli rozpocząć suplementację oraz zorganizować sobie czas na systematyczne zabiegi.

Co jest największym wrogiem cellulitu wodnego?

Najpopularniejszym i najskuteczniejszym wrogiem cellulitu wodnego jest ruch. Sport przyspiesza cyrkulację krwi i chłonki, dzięki czemu organizm szybciej pozbywa się toksyn. Podczas uprawiania sportu należy pamiętać jednak o spożywaniu odpowiedniej ilości napojów- aby utrzymywać optymalny poziom nawodnienia organizmu.

Jeśli jesteśmy zaś zapracowane, troszkę leniwe lub sam ruch nie jest w stanie zdziałać cudów na naszym wrogu to zawsze możemy udać się do profesjonalisty. Obecnie jest szeroki wachlarz usług obiecujących nam gładką skórę i pozbycie się obrzęków. W gabinetach nadal królują nieinwazyjne zabiegi oparte na zasadach masażu, w tym endermologia i drenaż limfatyczny. Oba zabiegi łączy to, że polegają na fizycznym stymulowaniu organizmu do SAMODZIELNEGO podjęcia czynności służących pozbyciu się nadmiaru zgromadzonej w nim wody i toksyn oraz usprawnieniu krążenia. W przypadku np. mezoterapii mamy do czynienia z wprowadzaniem GOTOWYCH substancji czynnych, nie potrzebujących dodatkowo praktycznie żadnego zaangażowania ze strony organizmu- na zasadzie reakcji chemicznej.

Endermologia to rodzaj zabiegu polegający na mechanicznym masażu specjalną głowicą, drenaż limfatyczny wykonuje zaś człowiek. Sam masaż, wykorzystywany w obu zabiegach, ma za zadanie pobudzenie do pracy nieaktywnych węzłów chłonnych, a tym samym stymulację prawidłowej cyrkulacji chłonki oraz poprawę przepływu krwi przez naczynia. Należy pamiętać, aby udać się do wykwalifikowanego specjalisty i zarezerwować sobie czas na serię zabiegów, a wtedy nasz wróg na pewno odeprze atak!

Podziel się/Dodaj do ulubionych